Dziennik mal_07, 04 kwi 18

Wpis Ważenia (nie wpis do dziennika) dla 04 kwietnia 2018
54,8 kg Do tej pory straciłeś: 4,2 kg.    Wciąż do stracenia: 0,8 kg.    Zastosowanie diety: Dość Dobrze.
Traci 8,4 kg na tydzień

23 zwolenników    Wsparcie   

Komentarze 
Mal, teraz to będzie lecieć waga w dół 😊 
04 kwi 18 przez użytkownika: Agab121
Moja normalna waga to 54kg, te 56 to było po serniczku i lotach 😉 A już fajne keto wskoczyło, jest moc 💪 Teraz dumam jak to zrobić, żeby wciągać te 2tys kcal dziennie i być w dobrym keto? A jeszcze nie puchnąć po ww... oto jest zagadka 😎 
04 kwi 18 przez użytkownika: mal_07
Serniczku i lodach oczywiście, loty jak dotąd nie były tuczące 😂😂😂 choć nie powiem, najlepiej się lata po snickersach... 
04 kwi 18 przez użytkownika: mal_07
Musisz się nauczyć nie liczyć kalorii. Jedzenie musi być naturalne inaczej nie ma sensu.  
04 kwi 18 przez użytkownika: Srelus
Srelus wpisuję posiłki PO zjedzeniu, więc w sumie liczę z ciekawości :) Ale ostatnio jem dużo i ta ketoza jest dość płytka przez to, że się tak wyrażę. Wiadomo, że restrykcja kcal da lepsze efekty zdrowotne. Trzeba będzie wrócić do 1-2 dni w tygodniu bez jedzenia. A puchnięcie po ww jeszcze muszę rozpracować. Może serio coś z nerkami jest nie halo? 
04 kwi 18 przez użytkownika: mal_07
ja już tak robię od dłuższego czasu. dziennik traktuję jako ciekawostkę 😜 
04 kwi 18 przez użytkownika: vibo69
Jeśli nie towarzyszyły temu obrzęki nóg to nie. Zrób sobie wszystkie badania tarczycowe oraz nerek. Poza tym, przy jodzie puchła Ci twarz, mówiłaś, że odstawiłaś go miesiąc temu? 
04 kwi 18 przez użytkownika: Srelus
Nogi mi nie puchły, tylko twarz, nawet nie cała a policzki i pod oczami. Tak, jod mi się skończył miesiąc temu i nie miałam, teraz znów piję od paru dni. Ale wcześniej opuchlizna też była tylko mniejsza. Tarczycę ledwo do sprawdzałam, tsh, ft3 i ft4 wszystko nisko. Ale bez jodu to nie dziwne chyba. Miesiąc po głodówce zrobię porządne badania, bo na głodówce tarczyca wyjdzie słabo raczej. A nerki to co konkretnie? Mam okresowe do pracy zrobić to może wydębię nerki ;) 
04 kwi 18 przez użytkownika: mal_07
BTW zaczyna mi się ból zatok przynosowych, będzie jazda :) Od lat mi tam coś siedzi, ciekawe czy wylezie... ale język czyściuteńki, jakby mi syn nie przypomniał to bym rano zapomniała zębów wymyć, idealnie czysto hmmm 
04 kwi 18 przez użytkownika: mal_07
Zatoki czyli co? Ból około oczny, wokół czoła, przeszywający ból z boku głowy? Zrób sobie sól fizj. z jodem a nie H202. Zacznij od profilu zwykłego czyli zbadać elektrolity, mocznik, kreatyninę, kw. moczowy itp. Jak dla mnie to jest brak jodu, nerki to często problem z nogami, i puchnięciem całej twarzy. Ty masz typowe symptomy niedoboru przy niedoczynności ale niskie TSH nie wskazuje na niedoczynność. Trzeba zrobić badania by wiedzieć na czym stoi, ciężko wróżyć z fusów. Nie znam Cię, nie wiem jakie masz nawyki, co jadasz, co pijesz, choroby genetyczne w rodzinie itp itd o_O  
04 kwi 18 przez użytkownika: Srelus
Ból z bólu nosa po obu stronach. Liczę, ze na głodówce mi się oczyszczą zatoki. Góra też się pewnie odezwie. Solą z lugolem płuczę jak coś się dzieje. Ok to zrobię nerki + jeszcze raz tarczyca za jakiś czas. Piję głównie wodę z dodatkiem soli, jedna kawa, rzadko dwie, pokrzywa, czasem wiązówka+mięta+rozmaryn, zasiadłe mleko lub po treninguświeże., od jerseyek z wolnego wypasu. Z jedzenia jajka, mięso, śledzie, trochę żółtego sera, twaróg własny, do tego warzywa zielone i kolorowe, mało skrobiowych. Choroby cholera wie, od str ojca wszyscy problem z otyłością, też worki pod oczami ;)  
04 kwi 18 przez użytkownika: mal_07
Mal_07 u mnie po głodówce 21, tarczyca podjęła pracę w 100% i mogłam odstawić hormony, a wodą z jodyną czasem płuczę gardło i "japę ustną", a czasem smaruję przeguby rąk i tarczyca się sukcesywnie zmniejsza. Bez jodu też, ale widzę z zastosowaniem jodu szybciej.  
04 kwi 18 przez użytkownika: iwcia 54
Spróbuj odstawić nabiał oraz białko jaj na miesiąc i zobacz jak Twoje zatoki się zachowają. Mogą to być również problemy związane z nieszczelnością jelit, co by tłumaczyło również sprawy tarczycowe. Odrobaczanie i oczyszczanie jelit niezbędne. Dopiero po takich zabiegach wziąłbym się za lecznicze głodówki. Głodówki to cuda ale lepiej się do nich przygotować. Poczytaj chociaż ze dwie książki, rozpisz sobie protokół żywieniowy wyjścia i według mnie, najlepiej zacząć w okresie ciepłym, lato idealne. Energetycznie jest to najbardziej korzystne dla organizmu.  
04 kwi 18 przez użytkownika: Srelus
Iwcia 21 planuję dopiero za rok :) Chyba, że letnią głodówkę zrobię też krótką i wtedy na jesień, zobaczymy :) 
04 kwi 18 przez użytkownika: mal_07
Srelus mogą być jelita, bo swojego czasu miałam duży problem i po protokole glutamina+bulion jest zdecydowanie lepiej. Bulion leci dalej bardzo często, glutaminę mogę włączyć. Przeleciałam swojego czasu Małachowa, tak z tego co pisał to 7-10dni to nie są długie głodówki. A wyjście mam zaplanowane na moich smoothe (jarmuż, szpinak, awokado, seler naciowy, jabłko, sok z cytryny, imbir). Z zatokami sprawa jest taka, że od strony mamy wszystkie kobity miały problemy, chyba przez strasznie krzywą przegrodę. Ja też już kilka razy miałam przeboje, kilka ostatnich lat był spokój a w październiku jak sobie przewiałam łepetynę na kolejce górskiej tak się zrobiło zapalenie, kolejne w grudniu i z miesiąc temu też katar ropny, ale samo przechodzi po czasie. Coś tam zdecydowanie siedzi i mam nadzieję, że padnie jak nie na tej to na kolejnej głodówce. 
04 kwi 18 przez użytkownika: mal_07
Przydałoby się jelita wpierw oczyścić a potem uszczelniać/regenerować. Glutamina i berberyna bardzo dobrze regenerują i uszczelniają ale ja to bym zamiast bulionu pił podczas suplementacji zakwas z buraków. Przeciwpasożytniczo działa również olej z kokosa. Problemy z jelitami to bardzo duży procent problemów z tarczycą czy zatokami. Warto się tym tematem zainteresować, włącznie z odrobaczeniem samych jelit. Odporność/choroby to jelita i nie ma co się oszukiwać, że jest inaczej.  
04 kwi 18 przez użytkownika: Srelus
Może być zakwas z buraka. Berberynę mam jeszcze :) Olej z kokosa daję do kawy, do smażenia rafinowany używam, ale sumarycznie jakoś bardzo dużo dziennie nie wychodzi. A odrobaczać czym? A zapomniałam jeszcze awokado i orzechy stale w menu :) 
04 kwi 18 przez użytkownika: mal_07
Tak mi się teraz przypomniało, że cystatyna c jest lepszym markerem chorób nerek niż kreatynina. To takie białko co występuje we wszystkich komórkach jądrzastych a wydalane jest jedynie po przefiltrowaniu przez nerki. Dlateguż też, jej stężenie we krwi zależy od wydajności kłębuszków filtrujących w nerkach. Jej podwyższona wartość występuje o dziwo przy chorobach autoimmunologicznych. Poza tym, z tego markera można obliczyć GFR tzn. wielkość przesączania kłębuszkowego. Są określone normy dla tego cuda. I innym ważnym markerem przy robieniu badań związanych z nerkami jest miedź czyli elektrolity ale o tym już pisał. Oczyszczanie ziołami, typu wrotycz, piołun i goździki, można dodać do tego oman, swego czasu był taki preparat ojca grzegorza chyba vernicadic ale go zakazali bo zawierał glistnik (dziadowska medycyna). Nim tez można jak również olejem z czarnego orzecha. Wszystko w necie jest ale jak coś to potem mogę napisać co i jak. Pamiętaj, że przy dużych dawkach glutaminy należy uzupełniac witaminy z grupy B.  
04 kwi 18 przez użytkownika: Srelus
Znalazłam bez problemu Vernicadis.. Urwało Wypowiedź o uzupełnianiu przy dużych dawkach glutaminy albo na appce nie widzę, co uzupełniać. Ok to pogadam z doktórką, może da badania na nerki 😉 Jak na razie piję dużo, 4-5l jakoś i cały czas filtracja w nerkach leci. 
04 kwi 18 przez użytkownika: mal_07
Ok na www widać całość wypowiedzi. Wit B leci w ramach terapii tarczycy :) 
05 kwi 18 przez użytkownika: mal_07

     
 

Skomentuj


Musisz się zalogować, aby móc komentować. Kliknij tutaj, aby się zalogować.
 


Historia Wagi mal_07


Pobierz aplikację
    
© 2024 FatSecret. Wszelkie prawa zastrzeżone.